Przejdź do głównej zawartości

Chcę być fit! Czyli trudne początki




Przechodziłaś to już tysiąckrotnie. Nie jesteś w stanie powiedzieć ile razy zaczynałaś trenować od nowa. Jednak przyszedł ten moment gdy powiedziałaś sobie – nie będzie więcej zaczynania od nowa. Teraz uda mi się wprowadzić wysiłek fizyczny na dłużej. 

Warto zacząć od zrozumienia, że ćwiczenia fizyczne są super. Że czujesz się po nich lepiej, masz więcej energii, jesteś zdrowsza, masz świetną kondycję i sylwetkę. Żebyś zrozumiała, że robisz to tylko i wyłącznie dla siebie. Oraz, że ma to być przyjemność, a nie nieprzyjemny obowiązek, który odkładasz w nieskończoność. Regularne treningi wpływają nie tylko na twoje ciało, ale i umysł – lepiej ci się pracuje, jesteś bardzo skupiona. Odpowiednia dawka ruchu to same plusy. 

Najlepiej zacząć od ćwiczeń, które sprawiają ci przyjemność. Nie zmuszaj się np. do biegania, jeżeli tego nienawidzisz. Zacznij od rzeczy prostych. Również polecam, by od razu nie postanawiać sobie, że ,,Od teraz będę ćwiczyć minimum godzinę sześć razy w tygodniu’’. Bo jeżeli nie jesteś przygotowana to nie dość, że to łatwa droga do kontuzji, to jeszcze bardzo szybko się zniechęcisz. 

Jest wiele różnych treningów – aerobowy, siłowy, interwały, czy też kalistenika. Ja najlepiej się czułam łącząc aeroby z treningami siłowymi. Ale, tak jak powtarzam – nigdy do niczego się nie zmuszałam i ćwiczyłam to, co mi sprawiało przyjemność. 

Swoją przygodę z ćwiczeniami zaczęłam od skalpela Chodakowskiej. Wiem, że nie wszyscy ją muszą lubić, ale do mnie trafiła w 100%. Przez miesiąc 4-6 razy w tygodniu ćwiczyłam skalpel. Było ciężko, szczególnie zmotywować się do tego, by trenować regularnie. Jednakże bez regularności efektów nie będzie. I mimo, że nie zawsze mi się chciało i nie zawsze miałam czas, to zmuszałam się, by wygospodarować te 40 minut. I po tym miesiącu powoli zaczęło mi to wchodzić w nawyk. Z każdym dniem, z każdym treningiem nie wyobrażałam sobie życia bez ćwiczeń i bardzo źle się czułam, nie trenując. 


Potem mieszałam różne treningi, dodałam do nich również bieganie. I naprawdę, wiem, że początki są trudne, ale warto się przemęczyć! Ćwicząc twoja jakość życia zmienia się o 180 stopni.
Przed rozpoczęciem swojej przygody warto wyznaczyć sobie cele, do których będziesz dążyć (istotnym jest, by były to realne cele), nadto wyznaczyć sobie dni na treningi, by wpadło ci to w nawyk. Pamiętaj o regeneracji, jej brak będzie równie niekorzystny jak zupełny brak ćwiczeń. Poza tym obok ćwiczeń niezbędna jest zdrowa, zbilansowana dieta – bez niej nie zobaczysz efektów treningów. 

I na końcu pamiętaj, że niezależnie od centymetrów i kilogramów, jesteś piękna i wartościowa. Wysiłek fizyczny ma jedynie sprawić, że będziesz mogła żyć pełnią życia, będąc zdrowa i szczęśliwa.

Komentarze

  1. Ja zaczynam z ćwiczeniami średnio 4 razy do roku... Teraz może w końcu mi się uda....

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiem jak to jest... ale dobrze że się nie poddajesz, w końcu na pewno się uda :)

      Usuń
  2. Ja kiedyś próbowałam zmobilizować się do ćwiczeń w domu, ale to jednak nie dla mnie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie ma co się zmuszać do ćwiczeń których się nie lubi - najważniejsze by w ogóle się ruszać :)

      Usuń
  3. poczatki zawsze sa trudne :) póżniej juz z górki

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, czy to z ćwiczeniami, czy z innymi rzeczami, z czasem wszystko przychodzi łatwiej :)

      Usuń
  4. Ja trzymam się tego, że w lecie jestem wrotkarką, a w zimie pobieram aplikację do ćwiczenia i ćwiczę :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No właśnie wiem, że wrotki mega wpływają na wygląd, szczególnie dolnych partii, ale nie jestem mistrzem w jeżdżeniu czy to na wrotkach, czy łyżworolkach :D A jakie aplikacje pobierasz i z jakich korzystasz? :)

      Usuń

Prześlij komentarz

Popularne posty z tego bloga

Niższy wiek emerytalny, a zmiana płci – orzecznictwo

Prawie optymistycznie

Zdecydowanie nie jestem optymistką, chociaż mimo to staram się szukać jasnych stron w życiu. Blog będzie o wszystkim, co mnie interesuje bądź dopiero zainteresuje - a jest tego sporo. Będąc na pierwszym roku aplikacji radcowskiej teoretycznie nie mam za wiele wolnego czasu, jednakże u mnie sprawdza się zasada, iż im więcej mam obowiązków, tym więcej wolnego czasu wygospodaruję. 
Tak więc wpisy będą różnorodne -  poczynając od swoich przemyśleń, motywacji, co będzie sprowadzać się do tekstów psychologicznych, trochę o ćwiczeniach i zdrowym odżywianiu, trochę o nauce,  poprzez podróże, a kończąc na prawie. 
Mam nadzieję, że zawitasz tutaj na dłużej i znajdziesz coś dla siebie interesującego.

Nic nigdy nie jest czarno-białe, czyli dlaczego warto powstrzymać się od oceniania