Przejdź do głównej zawartości

Wypadające włosy - czyli sposoby na ich wypadanie




Każdej z nas marzy się kitka grubości kilkunastu centymetrów oraz lśniące, gęste włosy, które same się układają. Jeżeli nie należysz do tej grupy wybranych osób, które mogą pochwalić się bujną czupryną, a wręcz przeciwnie – masz skłonności do wypadających włosów, ten wpis jest dla ciebie.

Problemy z nadmiernym wypadaniem pojawiły mi się na koniec trzeciej klasy liceum i trwały przez około rok czasu. Moje włosy były wtedy dosłownie wszędzie. Po myciu znajdywałam kupkę swoich mizernych kłaczków w odpływie, na ubraniach, poduszce. Dosłownie wszędzie. Chyba nie muszę wyjaśniać jak bardzo źle się z tym czułam – włosy to jednak taka wizytówka kobiety. A wyglądało na to, że za parę miesięcy na głowie zostaną mi trzy włosy na krzyż.

Oczywiście pierwszym krokiem była wizyta u lekarza, aby sprawdzić, czy mój problem wynika z jakiejś choroby. Na szczęście okazało się, że nie dolegało mi nic groźnego, jedynie niedożywienie organizmu (efekt ,,cudownych’’ diet, które stosowałam od ładnych paru lat), co przecież można było odmienić.

Tak więc pierwsze co zmieniłam, to dietę. Skończyłam  głodówkami, pomieszanymi z nadmiernym, niezdrowym jedzeniem. W momencie, gdy zobaczyłam, że mam z tym problem, odechciało mi się kolejnych eksperymentów jedzeniowych. Wprowadziłam do swojej diety więcej produktów bogatych w żelazo. Trzeba również pamiętać o tym, że złe jedzenie i używki szkodzą naszym włosom. Czyli warto ograniczyć do minimum, bądź zupełnie wyeliminować fast-foody, kawę, cukier.

Do zdrowej diety można również wprowadzić tabletki, które dodatkowo zlikwidują nadmierne wypadanie i będą odbudowywać włosy od wewnątrz. Takich specyfików na rynku jest naprawdę wiele i myślę, że każdy znajdzie coś dla siebie. Mi pomogły tabletki Silica, przepisane przez moją lekarkę. Brałam je przez trzy miesiące i w połączeniu z normalnym jedzeniem i preparatami stosowanymi na zewnątrz zdziałały cuda! Teraz zaczynam testować Calcium Pantothenicum – zobaczymy, czy na mnie podziała.

Picie drożdży lub herbaty z pokrzywy i skrzypu. Efekty takiej kuracji zauważyłam po miesięcznym, codziennym piciu tychże składników. Szczególnie jeżeli chodzi o drożdże. Włosy stały się mocniejsze, szybciej rosły, a co najważniejsze, pojawiły się nowe ,,baby hair’’. Fakt, nie jest to najsmaczniejszy napój do picia, ale warto przecierpieć, bo efekty naprawdę są rewelacyjne.  


Aby wzmocnić włosy od zewnątrz, gorąco zachęcam do regularnego stosowania wcierek do włosów. Zacznę od naturalnego specyfiku, którym jest kozieradka. Można ją kupić niemal w każdej aptece, a przygotowanie jej jest naprawę szybkie i proste. Wystarczy zalać 1 łyżkę zmielonych nasion kozieradki około ¾ szklanki wrzącej wody, a gdy ostygnie, wcierać taki gotowy płyn w skórę głowy. Już po pierwszy stosowaniu włosy zdecydowanie mniej wypadają. Drugą wcierką, którą mogę polecić, jest wcierka jantar, po tych kilku latach nadal jest to jeden z moich ulubionych produktów do włosów.

Następnymi produktami zewnętrznymi, których systematyczne stosowanie będzie skutkować piękniejszymi i zdrowszymi włosami, są takie produkty, jak mgiełki do włosów (ułatwiają rozczesywanie), odżywki (ja stosuję po każdym myciu), maski do włosów (około raz w tygodniu) oraz oleje do włosów (niestety mimo, że rzeczywiście są skuteczne, mnie odstrasza czasochłonność ich wcierania, a następnie zmywania). U mnie od dobrych paru lat króluje odżywka Garniera Ultra Doux olejek awokado i masło karite oraz maska do włosów NaturVital, aloesowa, dla wrażliwej skóry głowy. Po ich zastosowaniu moje włosy są lśniące, puszyste i miękkie w dotyku. Ich dodatkowym, acz ważnym atutem jest bardzo korzystna cena.


Post jest bardzo ogólny, bo i tematyka włosowa, dotycząca wypadających włosów, sposobów na wypadające włosy i ich pielęgnacji jest tematem-rzeką. Jeżeli jesteście zainteresowane, chętnie szerzej opiszę moją walkę z niesfornymi włosami oraz polecę produkty, które na mnie się sprawdziły. I jeżeli macie swoje sposoby i ciekawe produkty włosowe, to podzielcie się nimi, z chęcią spróbuję czegoś nowego. :)

Komentarze

  1. Sama szukam produktu idealnego, mam wrażenie, że większość pomaga tylko na jakiś czas.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dlatego myślę, że warto zmieniać produkty i nie używać non-stop tego samego :)

      Usuń
  2. Ja z włosami nie mam problemu, ale potwierdza się, że racjonalna dieta to podstawa

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I chyba warto zacząć od tego - zmiany diety na zdrową :)

      Usuń

Prześlij komentarz

Popularne posty z tego bloga

Niższy wiek emerytalny, a zmiana płci – orzecznictwo

Prawie optymistycznie

Zdecydowanie nie jestem optymistką, chociaż mimo to staram się szukać jasnych stron w życiu. Blog będzie o wszystkim, co mnie interesuje bądź dopiero zainteresuje - a jest tego sporo. Będąc na pierwszym roku aplikacji radcowskiej teoretycznie nie mam za wiele wolnego czasu, jednakże u mnie sprawdza się zasada, iż im więcej mam obowiązków, tym więcej wolnego czasu wygospodaruję. 
Tak więc wpisy będą różnorodne -  poczynając od swoich przemyśleń, motywacji, co będzie sprowadzać się do tekstów psychologicznych, trochę o ćwiczeniach i zdrowym odżywianiu, trochę o nauce,  poprzez podróże, a kończąc na prawie. 
Mam nadzieję, że zawitasz tutaj na dłużej i znajdziesz coś dla siebie interesującego.

Nic nigdy nie jest czarno-białe, czyli dlaczego warto powstrzymać się od oceniania