Przejdź do głównej zawartości

Adwent – postanowienia adwentowe



Od 2 grudnia zaczyna się adwent, czas oczekiwania. Kocham ten okres i w ogóle święta Bożego Narodzenia – kojarzą mi się z ciepłem, bezpieczeństwem i rodziną. Jednakże w momencie, gdy pojawiły się pierwsze świąteczne produkty, ozdoby, zdążyłam trochę zapomnieć jaki jest sens świąt. Zamiast tego planowałam, jakie ozdoby trzeba dokupić, latam po sklepach w poszukiwaniu idealnego świątecznego swetra. To oczywiście jest przyjemne, ale warto ten czas poświęcić nad pracą nad samym sobą – niezależnie od tego, czy jesteś wierzący czy nie. Mam na myśli to, że ludzie często do zmian potrzebują dodatkowego bodźca, jakiegoś ważnego wydarzenia, czy to będzie Nowy Rok, urodziny, urlop, święta. Oczywiście fajnie by było pracować nad sobą ciągle, no ale szkoda nie skorzystać z momentu, gdy pojawia się taka dodatkowa motywacja. 

Moim postanowieniem jest wyzbycie się lenistwa. Od jakiegoś czasu nic mi się nie chce, powiedziałabym, iż bardziej egzystuję niż naprawdę żyję. Dlatego też chcę się skupić na samorozwoju – ale nie zakładam nic konkretnego. Po prostu, zamiast bezmyślnie przeglądać youtuba, zrobić coś twórczego – chociażby wziąć się za kolorowankę świąteczną, którą ostatnio kupiłam. Nadto mam zamiar nie jeść słodyczy i niezdrowych rzeczy – zadbać nie tylko o swój umysł, ale i ciało. Ćwiczyć, żeby nabrać pozytywnej energii. I ostatnią rzeczą jest czerpanie radości z małych rzeczy, nienarzekanie oraz bycie pomocnym i niezazdrosnym. Skupić się nie tylko na sobie, ale i na innych. 
Dlaczego adwent jest idealnym czasem na pracowanie nad sobą? Trwa do 24 grudnia – czyli teoretycznie powinieneś wytrzymać w postanowieniu zaledwie 24 dni (no, w sumie 23, bo zaczyna się de facto od 2 grudnia). To nawet niecały miesiąc. Z drugiej strony jak wytrwasz, zaczynasz się już przyzwyczajać do tych nowych nawyków i szkoda ci ich porzucić. 

Dlatego też i was zachęcam do zastanowienia się nad tym, co byście chcieli zmienić, wyzbyć się trochę wygody, lenistwa. To naprawdę nie chodzi o jakieś wielkie czyny, ale nawet malutkie zmiany, które naprawdę zaowocują poprawą codziennego życia, które składa się właśnie z takich małych drobiazgów.

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Niższy wiek emerytalny, a zmiana płci – orzecznictwo

Prawie optymistycznie

Zdecydowanie nie jestem optymistką, chociaż mimo to staram się szukać jasnych stron w życiu. Blog będzie o wszystkim, co mnie interesuje bądź dopiero zainteresuje - a jest tego sporo. Będąc na pierwszym roku aplikacji radcowskiej teoretycznie nie mam za wiele wolnego czasu, jednakże u mnie sprawdza się zasada, iż im więcej mam obowiązków, tym więcej wolnego czasu wygospodaruję. 
Tak więc wpisy będą różnorodne -  poczynając od swoich przemyśleń, motywacji, co będzie sprowadzać się do tekstów psychologicznych, trochę o ćwiczeniach i zdrowym odżywianiu, trochę o nauce,  poprzez podróże, a kończąc na prawie. 
Mam nadzieję, że zawitasz tutaj na dłużej i znajdziesz coś dla siebie interesującego.

Nic nigdy nie jest czarno-białe, czyli dlaczego warto powstrzymać się od oceniania